wtorek, 26 czerwca 2012

Urodzinowo

Maja dzisiaj idzie na urodzinki do swojej przyjaciółki , dlatego wczoraj późnym wieczorem robiłam bukiet dla małej solenizantki  .Majeczka z bukietu jest zachwycona , mam nadzieje że Kalince tez się spodoba .
Bukiet powstał oczywiście z różyczek z bibuły i lizaczków :) .
Uwielbiam sprawiać przyjemność innym rzeczami które sama stworzyłam , wydają mi się one takie indywidualne  i niepowtarzalne . Po za tym żeby je zrobić trzeba w nie włożyć wiele serca ...




poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kwiaty z bibuły

Jak już wiecie lubię wszelkiej maści prace ręczne , w tym prace wykonane z bibuły .
Jakiś czas temu wzięłam się za produkcję kwiatków z bibuły a dokładniej różyczek .
Instrukcję tworzenia takich kwiatów można zaleźć w internecie -metody są różne, ja wybrałam tą najbardziej pracochłonną bo każdy płatek trzeba wywinąć co jest męczące a po większej ilości i bolesne (palce odmawiają dalszej pracy) .
Nie mniej efekt jest powalający .
Mi pozostała jedna taka różyczka , reszta rozeszła się po znajomych i rodzinie .
A oto mój rodzynek:


niedziela, 24 czerwca 2012

Wikliniarstwa ciąg dalszy ......

Witam , jak obiecałam ( choć nieco późno) wklejam koszyk z papierowej wikliny  już po malowaniu i lakierowaniu. Niestety nie doczekał się on ubranka , ponieważ pojechał razem z moją siostrą do Norwegii, nie mogłam jej odmówić ...
Koszyczek wygląda tak po malowaniu :
Oczywiście nie mogłam zostać bez koszyków i zaczął powstawać nowy :) .
O ile wyplatanie sprawia mi mega przyjemność to skręcanie rurek jest bardzo męczące.
Myślę że zanim ujrzycie gotowy kosz to minie troszkę czasu , ponieważ za tydzień zaczynamy urlop a po za tym na tapecie jest kilka nowych projektów .
Sama chciałabym mieć już skończone koszyki ale braku czasu nie przeskoczę ....
A to nowe dzieło w trakcie tworzenia :

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Huśtawkowo

Jakiś czas temu zainspirowana przez koleżankę zrobiłam Mai huśtawkę do pokoju :) Teraz z racji braku miejsca nie zawisła a szkoda :( jest taka urocza i Maja uwielbia się na niej bujać -muszę ją zawiesić na korytarzu :)

niedziela, 17 czerwca 2012

Królestwo Mai

Od jakiegoś czasu małymi kroczkami odnawiamy pokój naszej córeczki .Jest on niestety bardzo wąski i nieustawny :(.
Tutaj widać jaki jest wąski i długi i jak wyglądał przed zmianami ( kolor ścian pozostał jeszcze po latach młodości mojego męża ).



Nie mogłam już dłużej patrzeć na ten seledynowy kolor i pstrokaty pokój mojej kochanej córeczki ale niestety na remont wciąż brakowało pieniędzy .
Z potrzeby zmian i braku finansów postanowiłam odnowić pokój małymi kroczkami i zaoszczędzić pieniądze na czym się dało . Pokój po zmianach wygląda tak : ( czekamy jeszcze na nową -białą szafę ale to za jakiś czas )





Ściany : Pomalowana została tapeta  zwykłą białą farbą do której dodaliśmy czarny pigment -koszt 60zł
Tą samą farbą pomalowałam listwy przypodłogowe i grzejnik .
Zasłonka to bawełniane prześcieradło kupione za 9,99 zł
Największym kosztem był zakup nowego łóżka ale na tym nie dało się zaoszczędzić .
Komodę kupiłam używaną za 80 zł
A regały kupiła małej mama chrzestna -160 zł 
Dywanik jest nowy  z IKEA -60 zł
Miał tu jeszcze stanąć stolik z gazet ale zabrało miejsca .

teraz szykujemy się do zmian w naszym pokoju :) 

wtorek, 29 maja 2012

Dzień mamy i taty w p-lu

Dzisiaj chciałam pochwalić się moją zdolną prawie czteroletnią córeczką .
W sobotę dostałam ( zakupione przez tatę ) 3 różyczki ale za to w niedzielę tata z Mają przynieśli mi zerwane przez siebie konwalie . Tak ładnie pachną i wyglądają zresztą sami popatrzcie .
A dzisiaj dostaliśmy w p-lu prezenty . Tatuś breloczek do kluczy a mama broszkę . Najbardziej dumna jestem z faktu że nasza córcia sama wykonała te prezenty -takie najbardziej cieszą .

Drugie życie stolika

Jak wiecie od jakiegoś czasu robię przemeblowanie w Mai pokoju . Tym razem postanowiłam przerobić stary stolik Lack z Ikei . Był zniszczony tak więc wzięłam się do pracy . Znalazłam projekt na internecie .
Zaczęło się od szlifowania stolika.

Następnym krokiem było znalezienie odpowiednich stron gazet i naklejenie ich na wcześniej przygotowany stolik .


Na koniec stolik został polakierowany .

Stolik ma wiele niedociągnięć ale jak na pierwszy raz efekt jest fajny, mi i Mai się podoba a to  najważniejsze . I będzie super pasował do nowego wystroju jej pokoiku .

poniedziałek, 21 maja 2012

Kwiatowo

Już jakiś czas temu pokazywałam kwiaty z których nie wiedziałam co powstanie . Został mi w domu tylko jeden z którego stworzyłam gumkę do włosów dla Mai -reszta rozeszła się po znajomych a jeden trafił do opiekunki w przedszkolu małej .
Dziś jednak wróciłam do ich produkcji :) Postanowiłam ubrać tunikę pomarańczowo -szarą i brakowało mi w niej czegoś , dlatego z szarego materiału powstały dwa kwiaty - jeden jako broszka do tuniki a drugi jako gumka do włosów.
Podobają mi się te kwiatki dlatego mam w planie zrobić jeszcze chabrowe i soczysto różowe :)
Zaczęłam też skręcać rurki do nowego koszyka z papierowej wikliny ale w związku z pogodą nie mam czasu na wyplatanie .
A oto moje dzisiejsze dzieło :




sobota, 12 maja 2012

Papierowa wiklina

Spędzając kolejny leniwy i bezproduktywny dzień buszując po internecie wpadłam na stronki poświęcone papierowej wiklinie  ( wiele tego w internecie ). Pomysł bardzo mi się spodobał.Pierwsze moje próby wyplatania lądowały w koszu ale w końcu metodą prób i błędów wyplotłam swój pierwszy kosz :) .Jest jeszcze nie skończony -chce mu uszyć "ubranko" do środka , ale i tak strasznie jestem z niego dumna :)
Znajomi zaczęli zbierać gazety i chcą żebym im tez porobiła koszyki :)
Mam w planie zrobić jeszcze torebkę z papierowej wikliny tylko muszę czas na to znaleźć.
A tak wyglądała moja praca etapami :

Skręcone rurki :


Początki wyplatania , mąż przyszykował mi stelaż z listewek :
Pracy ciąg dalszy:
Tak wyglądał skończony koszyk jeszcze przed malowaniem :

Kosz jest juz pomalowany i polakierowany , czeka jeszcze na wyełnienie materiałem w środku .Postaram sie niedługo wkleic zdjęcia koszyka po malowaniu :) 

wtorek, 8 maja 2012

Sukieneczka Mai

Dziś jestem świadkiem bierzmowania i z tej własnie okazji usiadłam z rana do maszyny i po godzinie ta oto sukieneczka dla mojej córeczki wyszła spod moich rąk.
Jestem z niej mega mega dumna .

Wcześniej uszyłam jej bolerko, które idealnie do tej sukienki pasuje :)