Z racji zainetresowania moimi wczesniejszymi chustecznikami postanowiłam stwożyć wersję do torebki . Po za tym wielkimi krokami zbliżają sie Święta Bożego narodzenia i pomyślałam że miło będzie obdarowac rodzinke takim małym upominkiem ( obym czas na szycie znalazła ).
Na próbę powstały 2 szt .
wtorek, 30 października 2012
czwartek, 25 października 2012
Wiązanki na grób mamy
Moja kochana mama nie żyje już 19 lat , niestety pochowana jest około 60 km ode mnie i nie moge jeździć tam na tyle często by zawsze stały tam żywe kwiaty . Dlatego od jakiegoś czasu zawożę tam wiązanki ze sztucznych kwiatów -choć bardzo ich nie lubię....
Za chwilę Wszystkich Świetych więc powstały dwie nowe wiązanki .
Za chwilę Wszystkich Świetych więc powstały dwie nowe wiązanki .
środa, 24 października 2012
Spis polskich blogów Handmade
Mój blog dopiero zaczyna raczowakować ale postanowiłam że trzeba się za siebie wziąść i zgłosiłam się spisu polskich blogów...
A tu link .
wtorek, 9 października 2012
Jesiennie- ekonaszyjnik i bransoletki.
Po powstaniu pierwszego naszyjnika powstał kolejny :), tym razem jest równiez w jesiennych kolorach , jednak tym razem pomarańcze przeważają w mojej pracy. Naszyjnik jest gęstrzy niz oststnio i służy mi jako ekoszal do jesiennego płaszcza .
Do kompletu powstało kilka bransoletek .Noszę je częściej niż naszyjnik i chyba posłużą mi nawet w zimowe dni .
Ostatnio mam wiele pomysłów -już Bozonarodzeniowych- i część z nich chcę wykonać jako prezenty .Niestety zmieniły mi sie godziny pracy i obecnie czas wolny poświęcam córeczce i ogarniam się w nowym rytmie tygodnia, niemniej mam nadzieję że uda mi się zrealizować wszystkie moje pomysły . Pozdrawiam wszytkich, którzy zagladają na
mojego bloga .
wtorek, 2 października 2012
Chusteczniki i fartuszek
Dziś wróciłam z Norwegii , gdzie mieszka moja siostra . Poleciałam do niej z rodziną pod koniec września na jej urodziny , które obchodziła wczorej :) . Jak zwykle było pieknie i wypoczynkowo, mimo że to tylko kilka dni . Wczorajsze urodziny siostry spędziłysmy na Spa , z którego miałyśmy widok na piękne morze . Pogoda jak zwykle nam dopisała a Maja (moja córczke ) znów wykochała Lolę ( kotkę mojej siostry). Ale nie o tym miałam pisać . Z racji braku funduszy na prezent i z zamiłowania do szycia powstało kilka ręcznie robionych prezentów dla siostry . Oczywiście z prezentów mega zadowolona z czego jestem mega dumna .
Pierwszym prezentem były balerinki , które wklejałam tu .
U sis podoba mi się skandynawski styl wystroju domu i z racji tego powstał dla niej chustecznik sofa .
A dla siebie uszyłam taki zwykły chustecznik.
Pierwszym prezentem były balerinki , które wklejałam tu .
U sis podoba mi się skandynawski styl wystroju domu i z racji tego powstał dla niej chustecznik sofa .
A dla siebie uszyłam taki zwykły chustecznik.
A tu oba razem :
Moja siostra poprosila mnie jak była oststnio w Polsce o uszycie fartuszka kuchennego , niestety z braku czasu nie zdążylam jej go uszyć dlatego postanowiłam na urodziny uszyć jakiś fajny . Tym sposobem powstał fartuszek , który swoim wyglądem przypomina sukienkę z falbanami , niestety nie miałam jak zrobić zdjęcia i mam tylko takie z komórki ( lepsze za jakiś czas)
sobota, 22 września 2012
Ekonaszyjnik -DIY
Już jakiś czas temu spodobały mi się eko naszyjniki, nawet robiłam do nich kilka podejść ale jakoś żaden nie przypadł mi do gustu aż do dzisiaj .
Tym razem zrobiłam go w kolorach jesieni i przyłozylam się do skręcania pasków tkaniny .
Fajnie prezentuje sie jako szal do jesiennego płaszcza .
Na pewno nie zakończę tworzenia ich na tym jednym naszyjniku .
Tym razem zrobiłam go w kolorach jesieni i przyłozylam się do skręcania pasków tkaniny .
Fajnie prezentuje sie jako szal do jesiennego płaszcza .
Na pewno nie zakończę tworzenia ich na tym jednym naszyjniku .
niedziela, 16 września 2012
Balerinki
Jakiś czas temu znalazłam na tym blogu tutorial do uszycia baletek .
Jako krwacowa musiałam podjąć wyzwanie , jednak musiałam zmienic sposób szycia tych baletek :)
Pierwsze , które powstały pojada do Norwegii do mojej siostry -mam nadzieję że jej sie spodobają równie bardzo jak mi.
A jak Wam się podobają ?
Jako krwacowa musiałam podjąć wyzwanie , jednak musiałam zmienic sposób szycia tych baletek :)
Pierwsze , które powstały pojada do Norwegii do mojej siostry -mam nadzieję że jej sie spodobają równie bardzo jak mi.
A jak Wam się podobają ?
piątek, 14 września 2012
Kawałek lata
Wiem że lato już praktycznie za nami ale mi jakoś ciężko się z nim tak ostatecznie pożegnać. postanowiłam przemycić go troszkę do tej jesiennej pogody i jesiennych okryć , które musiałam już wyjąć z zakamarków mojej szafy .
Kwiaty :) Jeden to broszka a z drugiego nie wiem co jeszcze powstanie .
W sumie były 3 szt ale jeden dostała sąsiadka :) Tak jej się spodobał że nie mogłam jej odmówić.
Uwielbiam wszelkiego rodzaju biżuterię -jak każda kobieta zresztą . Będąc ostatnio w Norwegii wpadły mi w oko kolczyki kokardki , po powrocie podobne znalazłam w sieciówce H&M . Postanowiłam że wykonam takie sama i oto efekt :
Kwiaty :) Jeden to broszka a z drugiego nie wiem co jeszcze powstanie .
W sumie były 3 szt ale jeden dostała sąsiadka :) Tak jej się spodobał że nie mogłam jej odmówić.
Uwielbiam wszelkiego rodzaju biżuterię -jak każda kobieta zresztą . Będąc ostatnio w Norwegii wpadły mi w oko kolczyki kokardki , po powrocie podobne znalazłam w sieciówce H&M . Postanowiłam że wykonam takie sama i oto efekt :
czwartek, 13 września 2012
Powrót do korzeni...
Witam się po krótkiej przerwie . Pogoda za oknem nijaka i nastraja melancholijnie dlatego "przeprosiłam" sie z moją kochaną maszyną i przyborami krawieckimi .
Tym sposobem spędziłam dziś miłe kilka godzin przy szyciu :))))
Maszyna , nici i inne dodtaki krawieckie nastrajają mnie pozytywna energią , dlatego czas spedzony w ich towarzystwie nigdy nie nalezy do zmarnowanych .
Uadało mi sie dziś skoń czyć drugi fartuszek , który Maja za życzyła sobie dać Hani -przyjaciółce z przedszkola .
Tym sposobem spędziłam dziś miłe kilka godzin przy szyciu :))))
Maszyna , nici i inne dodtaki krawieckie nastrajają mnie pozytywna energią , dlatego czas spedzony w ich towarzystwie nigdy nie nalezy do zmarnowanych .
Uadało mi sie dziś skoń czyć drugi fartuszek , który Maja za życzyła sobie dać Hani -przyjaciółce z przedszkola .
A tu oba fartuszki razem :)
Od kiedy pamietam obiecywałam sobie żu uszyje sobie igielniki...... na obietnicach się kończyło .
Strasznie wkurzały mnie leżące wszedzie szpilki, a od kiedy na świecie pojawiła sie Maja to po każdej randce z maszyną musiałam biegać z odkurzaczem lub magnesem by pozbyć się zagubionych niechcianych gości w naszym domu , Ale jak to mawaiają " Szewc bez butów chodzi". Wszystko jednak do czasu.... i tak było w moim przypadku, dziś powstał mój pierwszy igielnik :)
Powstało jeszcze klika nowych tworów ale postanowiłam dozować przyjemność oglądania moich wytworów.
niedziela, 2 września 2012
Do przedszkola czas...
Już jutro Maja wraca do przedszkola. NA szczęście bardzo tęskni za nim i wciąż co rano pyta czy to już dzisiaj . Wyprawkę mamy prawie skompletowaną -brakuje nam stroju gimnastycznego tylko.
Mama uszyła córci woreczki na kapcie i strój gimnastyczny . Przy okazji musiałam uszyć też kilka dla innych dzieci ale szło szybko i sprawnie :)
Woreczki są na podszewce a po ściagnięciu sznureczków można nosić je jak plecaczek :)
W związku z tym że nasze przedszkolaki czasami gotują razem z naszymi kucharkami , uszyłam Mai fartuszek . Posiada on kieszonkę w kształcie serduszka. Oczywiście musiał powstać też drugi dla jej ulubionej koleżanki z przedszkola -niestety ten drugi wkleję kiedy indziej bo zabrakło nici pomarańczowej .
Oczywiście w poniedziałek muszę usiąść i uszyć taki dla mojej sis, która przyleciała do nas i jak go zobaczyła to zapragnęła taki sam :) Schlebia mi to bo wiem że moje prace się podobają choć nielicznym .
Mama uszyła córci woreczki na kapcie i strój gimnastyczny . Przy okazji musiałam uszyć też kilka dla innych dzieci ale szło szybko i sprawnie :)
Woreczki są na podszewce a po ściagnięciu sznureczków można nosić je jak plecaczek :)
W związku z tym że nasze przedszkolaki czasami gotują razem z naszymi kucharkami , uszyłam Mai fartuszek . Posiada on kieszonkę w kształcie serduszka. Oczywiście musiał powstać też drugi dla jej ulubionej koleżanki z przedszkola -niestety ten drugi wkleję kiedy indziej bo zabrakło nici pomarańczowej .
Oczywiście w poniedziałek muszę usiąść i uszyć taki dla mojej sis, która przyleciała do nas i jak go zobaczyła to zapragnęła taki sam :) Schlebia mi to bo wiem że moje prace się podobają choć nielicznym .
Subskrybuj:
Posty (Atom)
