Długo biłam się z myślami co kupić , jaki sprzęt byłby dla mnie idealny a zarazem nie był kosmicznie drogi .
Niestety tak się chyba nie da w moim przypadku .
Jako że jestem krawcową i dużo szyje ( wiem na blogu tego nie widać ale szyję więcej dla klientów niż dla siebie ) a w planach mam szyć zarobkowo to maszyna nie mogła być z dolnej półki a na taką z górnej na dzień dzisiejszy mnie nie stać . W sumie na tą też na teraz mnie nie stać ale tu podziękowania dla mojego męża, który zrezygnował z zakupu nowego TV na rzecz mojego maleństwa .
Na tym etapie powinam podziekować też Pani Joli ze sklepu Wójcik i Spółka za mega profesjonalną obsługę i wyczerpującą pomoc w wyborze sprzętu . Wiem , że byłam marudną klientką ale Pani Jola nie dawała poznać po sobie zniechęcenia i wyczerpująco odpowiadała na moje pytania . Dlatego z czystym sumieniem mogę polecić ten sklep . W tym miejscu zaznaczam , że to nie jest żadna sposnorowana reklama , nie mam z tego tytułu żadnych korzyści .
A teraz o samej maszynie .
Przywiózł ja kurier , odebrał mój mąż -ja byłam w pracy .Reakcja męza ( laika) była pozytywna i czekałam z utęsknieniem az będę w domu żeby ją wypróbować .
Oto moje maleństwo :
Przyjechałam do domu , obejrzałam i zachwytów nie było końca . Cóż trzeba ją odpalić i wypróbować .I tu niestety polegałm , pokonała mnie mała maszyna do szycia . Cóż się dziwić skoro przesiadłam się na nią ze starego łucznika a fanem elektroniki nie jestem .
Nie mniej nie dałam za wygraną . Nastepnego dnia o 7 rano siedziałam w kuchni z moim nowym nabytkiem i szyłam , szyłam , szyłam a domownicy spali .
W związku z brakiem opini w necie na jej temat postanowiłam zamieścić swoją .
Co posiada maszyna ?
* 30 ściegów użytkowych w tym ozdobne - na początku wydawało mi się , że to mało ale w sumie jak często uzywacie ściegi ozdobne ? Ja żadko a ta ilość i tak jest wystarczająca moim zdaniem .W zestawie jest igłą podwójną i to daje mozliwość wykonania dwóch ściegów obok siebie np. w innych kolorach . Ja mam w planach dokupić taką igłę i już możemy szyć ściegi ozdobne w dwóch kolorach . Możemy tez dokupić igłę potrójną . Mozliwości jest wiele i ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia .
* 4 Rodzaje automatycznego obszywania dziurek - To był jeden z wymogów maszyny , nie wyobrażam sobie pracy bez tej funcji . W sumie nie wiem jak wcześniej dawałam sobie radę .
*płynna regulacja długości (5mm) i szerokości (7mm) ściegów- Regulacja długości jest juz chyba nawet w najprostrzych modelach ale ta szerokość 7mm jest super :)
* mozliwośc wydłużenia ściegów satynowych
*automatyczne obcinanie nici - myslałam , że to zbędne ale jednak to prawda , że jak sie do tego przyzwyczai to jest to rzecz bez której nie da się " żyć "
*regulowany docisk stopki - tu 6 pozycji regulacji . To tez niezbedny atrybut każdej maszyny zwłaszcza dla osób , które szyja rózne grubości tkanin .
*wznos stopki: 2 pozycje ( 0,5 cm i 1,8 cm ) Super sprawa zwłaszcza dla osób szyjących grube tkaniny takie jak filc . Ułatwia to wsuniecie tkaniny pod stopkę .Nie wiem jak radziłam sobie bez tego wcześniej .
*duży wyświetlacz LCD - super sprawa , informuje nas o rodzaju stopki jaki powinnismy uzyć do danego ściegu .
*płynna regulacja prędkości szycia - posiada suwak , którym regulujemy prędkość szycia -super sprawa gdy potrzebujemy precyzji
*przycisk START/STOP - pozwala nam na szycie bez udziału rozrusznika nożnego. W sumie myslałam , że to zbędny bajer ale okazało się , że jest to bardzo przydanta funkcja np. podczas ozdabiania prostych elementów ściegami ozdobnymi .
*autoamtyczne ryglowanie - niby zbędny wynalazek ale dla mnie tez bardzo wazny np. przy sciegach overlokowych , których nie musimy sami zakańczać .
*pozycjonowanie igły ( góra/dół) bardzo przydatna funkcja np . gdy musimy obrócić tkanine podczas szycia .
*wolne ramię - ten kto szyje rękawy czy podkłada nogawki spodni wie jak bardzo przydatna jest to funkcja .
*możliwość szycia wstecz- o tym chyba pisać nie muszę , jest to podstawowa i niezbędna funkcja w każdej maszynie
*wyłączany transport - nie uważam tej funkcji za niezbędną ale napewno ułatwia prace osobom , które pikują swoje dzieła .
* 7 stopniowy mechanizm transportu - fajna funkcja , ułatwia prowadzenie tkaniny aczkolwiek 5 stopniowy jest moim zdaniem też bardzo dobry . Do tej pory używałam maszyny z 3 stopniowym i też sobie dobrze radziłam .
*wbudowany zewnętrzny obcinacz nitek - ten model ma aż 3 :) jeden przy szpulowniku ( tego nie używam ), drugi w płytce ściegowej oraz jeden na obudowie . taki na obudowie posiada już większość modeli i jest to ulatwienie pracy , nie muszę szukać obcinaczek .
*nawlekacz igły - na początku uznałam to za zbędny bajer , który mnie irytował ale gdy sie "dotarliśmy " polubilam go i nie wyobrażam sobie żeby moja Janomka nie miała tego bajeru ;)
*zatrzaskowe mocowanie stopek SYSTEM MATIC- super sprawa , już nie muszę szukac śrubokrętu by zmienić stopkę a robię teraz to bardzo często . A i same stopki zajmują mniej miejsca .
*chwytacz rotacyjny - rewelacyjna sprawa , nie kupię już maszyny z chwytaczem wahadłowym . Nie dość , że wymiana szpulki trwa chwilkę tylko to jeszcze widać kiedy kończy nam sie nitka .
Co dostajemy w zestawie :
* stopkę uniwersalną - tu nie trzeba nic pisać
*stopkę do wszywania zamków - zupełna podstawa i musi być w każdej maszynie
*stopkę do naszywania aplikacji i ściegów ozdobnych - to również podstawa , ale ta do tego jest plastikowa i przezroczysta więc ułatwia naszywanie aplikacji
*stopkę do ściegu krytego
*stopkę do ściegu krawędziowego
*stopkę do automatycznego obszywania dziurki - jestem w szoku , wkladam guzik i maszyna sama robi wszytko za mnie -bomba
*stolik powiększający miejsce pracy - fajna rzecz ale dla mnie nie jest niezbędna
*twarda walizka
*3 szt szpulek - tu od razu polecam dokupić zesztaw kolejnych szpulek bo tych jest mało .
*zestaw igieł - na poczatek wystarczy aczkolwiek ja polecam dokupienie kilku . janome daje w zestawie igłe podójną :)
*pędzelek
*rozpruwacz - jest dobry , ostry i wytrzymały
*dodatkowy trzpień na szpulkę - przydatny przy szyciu podwójna igła lub igłą z dwoma oczkami
*wkrętak
*uchwyt zabezpieczający szpulkę a właściwie trzy
*kabel zasilający
*rozrusznik nożny
*instrukcja obsługi w formie filmu DVD - niestety tylko w języku angielskim
Cena - prawie wszytkie sklepy maja jednakowa mianowicie 1999zł . Jak dla mnie nie jest to mały wydatek nie mniej jest to maszyna , która z powodzeniem może pracować w zakładach krawieckich .
Od Janome dostajemy 3 letnią gwarancję door to door .
Rozpisałam sie bardzo, przepraszam ale chciałam być rzetena . Czas zatem na podsumowanie . Maszyna warta jest swojej ceny , jest mocna wytrzymała i śliczna ( choć to moje subiektywne zdanie ). Dała radę sobie z tiulem jak i 4mm filcem ( tu miejscami przeszyła 4 warstwy ). Jest cicha i łatwa w obsłudze co mnie osobiście bardzo cieszy , nie lubię elektroniki ( nawet nie posiadam telefonu dotykowego ).
Mogę z czystym sumieniem polecić ten model bo firmy Janome chyba nie trzeba reklamować .
Mam nadzieje , że moja recenzja przyda się komuś :)
wtorek, 15 października 2013
czwartek, 10 października 2013
Filcowe pudełko
Na specjalne zamówinie powstał duży kosz filcowy . Duży bo ma 30/30/30 cm . Mam nadzieję że nowej właścicielce się spodoba .
sobota, 28 września 2013
Pakowanie prezentów
Dziś Maja pojechała na urodziny do swojej koleżanki, więc tym sposobem dwa dni wcześniej usiadłam do maszyny i postanowiłam uszyć torbę do zapakowania prezentu .
Solenizantka kończy 5 lat więc na opakowaniu jest pięć baloników serduszek .
Oczywiście torba jest filcowa :)
Jakby ktoś był zainteresowany takim opakowaniem prezentu na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia to zapraszam na maila madziap00@wp.pl.
Postanowiłyśmy z Mają że solenizantka musi dostać bukiecik , ale przecież nie damy takiego zwykłego .
Kupiłyśmy zatem lizaki i zrobiłyśmy razem z Mają z nich kwiatki i bukiecik .
Solenizantka kończy 5 lat więc na opakowaniu jest pięć baloników serduszek .
Oczywiście torba jest filcowa :)
Jakby ktoś był zainteresowany takim opakowaniem prezentu na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia to zapraszam na maila madziap00@wp.pl.
Postanowiłyśmy z Mają że solenizantka musi dostać bukiecik , ale przecież nie damy takiego zwykłego .
Kupiłyśmy zatem lizaki i zrobiłyśmy razem z Mają z nich kwiatki i bukiecik .
czwartek, 26 września 2013
Filcowo...
Ja nadal próbuję , tworzę i szyję . Strasznie mnie to cieszy -teraz szycie sprawia mi nie 100% radości jak kiedyś a jakieś 200% lub więcej .
Marzyły mi się literki do pokoju jako ozdoba ale albo były drogie albo nie pasowały do wystroju .
Dziś powstała literka M . M dlatego że i ja i mąż i córka mamy imiona zaczynające się na tę właśnie literkę . Oczywiście jak tytuł postu sugeruje uszyta została z filcu .
Czytający mojego bloga wiedzą , że mam w pokoju turkusowe dodatki , dlatego postanowiłam uszyć podkładki filcowe z turkusowymi dodatkami .
Marzyły mi się literki do pokoju jako ozdoba ale albo były drogie albo nie pasowały do wystroju .
Dziś powstała literka M . M dlatego że i ja i mąż i córka mamy imiona zaczynające się na tę właśnie literkę . Oczywiście jak tytuł postu sugeruje uszyta została z filcu .
A jak komuś wpadły w oko te podkładki to mam na sprzedaż filcowo-pomarańczowe.
Chętnych zapraszam na maila .
niedziela, 22 września 2013
Czapki
Witam Was .
Jeszcze nigdy nie pisałam na blogu z taką częstotliwością ale to zasługa nowej maszyny -ona skraca mi mega czas pracy i ją umila .
Zatem podczas weekendu powstały z resztek dresówki 3 czapki .
Jedna jest Mai a 2 już się sprzedały :) .
Oto moje weekendowe wypociny :
Na Mai wyglądają dużo lepiej ale nie chcę upubliczniać zdjęć córci ( wybaczcie )
Mam w planach uszyć taką sobie .
Gdyby ktoś był zainteresowany -mogę uszyć na zamówienie .
Jeszcze nigdy nie pisałam na blogu z taką częstotliwością ale to zasługa nowej maszyny -ona skraca mi mega czas pracy i ją umila .
Zatem podczas weekendu powstały z resztek dresówki 3 czapki .
Jedna jest Mai a 2 już się sprzedały :) .
Oto moje weekendowe wypociny :
Na Mai wyglądają dużo lepiej ale nie chcę upubliczniać zdjęć córci ( wybaczcie )
Mam w planach uszyć taką sobie .
Gdyby ktoś był zainteresowany -mogę uszyć na zamówienie .
Chusteczniki
Musiałam sprawdzić możliwości mojej nowej maszyny . Wstałam o 7,30 rano i zaczęłam od szwów ozdobnych . Oczywiście tkanina uprzednio skrojona czekała na nowy nabytek .
Jak usiadłam do maszyny to nie mogłam przestać się zachwycać -mimo małej ilości ściegów ozdobnych ( wybierałam między wytrzymałością maszyny a gadżetami ).
Na pierwszy front poszły "torebkowe" chusteczniki , niby nic wielkiego a jednak oko cieszą .
Te chusteczniki są na sprzedaż -gdyby ktoś był zainteresowany zapraszam na maila .
Potem postanowiłam sprawdzić jej możliwości na grubym filcu i mimo moich obaw dała radę i powstał kolejny chustecznik -tym razem na duże opakowanie chusteczek .
Jak usiadłam do maszyny to nie mogłam przestać się zachwycać -mimo małej ilości ściegów ozdobnych ( wybierałam między wytrzymałością maszyny a gadżetami ).
Na pierwszy front poszły "torebkowe" chusteczniki , niby nic wielkiego a jednak oko cieszą .
Te chusteczniki są na sprzedaż -gdyby ktoś był zainteresowany zapraszam na maila .
Potem postanowiłam sprawdzić jej możliwości na grubym filcu i mimo moich obaw dała radę i powstał kolejny chustecznik -tym razem na duże opakowanie chusteczek .
sobota, 21 września 2013
Moja "pracownia"
Dziś o mojej "pracowni " i nowych nabytkach .
Pracownia ..... To za dużo powiedziane . O pracowni mogę pomarzyć , nawet własnego kącika nie mam gdzie mogłabym trzymać swoje przybory do szycia . Ale to nie jest problemem -wystawiam wszystko w kuchni lub u córci w pokoju i jestem jak w pracowni .
Uwielbiam szyć , kocham . Do nie dawna szyłam na starym łuczniku , który dostałam do babci po skończeniu szkoły , kochany jest -uszyłam na nim wiele rzeczy dla siebie i klientek no i moja suknię ślubną i to wszystko mimo tylko dwóch ściegów jakie posiada ( zygzak i stębnówka ) .
Zawsze marzył mi się overlock ale w moim domu zagościła ona : ( Janome DC 6030)
Przyjechała z masą dodatków i gratisów .
Ja przeciwniczka gadżetów, nowości .... nawet telefon mam stary a w laptopie podczepioną zwykłą myszkę, po prostu nie lubię nowości . Sama się sobie dziwię że kupiłam cos co jest nafaszerowane techniką ale i ja muszę zacząć iść do przodu , ale z łucznikiem nie mam zamiaru się rozstać .
Maszyna przyjechała wczoraj . Wieczorem jak wróciłam do domku to oczywiście ja rozpakowałam , obejrzałam i na tym koniec -bałam się jej dotknąć , za dużo elektroniki i nowości .
Ale nie dałam za wygraną , rano o 7,30 gdy wszyscy spali zabrałam swój szyciowy asortyment do kuchni i zaczęłam ja rozkminiać. Udało się , choć chwilami nie chciała ze mną współpracować a ogrom stopek i funkcji mnie przerażał .
Długo zastanawiałam się jaka maszynę wybrać i tu bardzo pomogła mi rozmowa telefoniczna z przemiłą Panią Jolą ( o Pani Joli i jej sklepie w innym poście ) , ponieważ na necie nie znalazłam żadnej opinii o tej maszynie a szkoda .
Postanowiłam że jak się lepiej poznamy to napisze recenzję o niej -obiecuję .
Już kilka rzeczy powstało na niej a ile pomysłów i realizacji przede mną .
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie .
Pracownia ..... To za dużo powiedziane . O pracowni mogę pomarzyć , nawet własnego kącika nie mam gdzie mogłabym trzymać swoje przybory do szycia . Ale to nie jest problemem -wystawiam wszystko w kuchni lub u córci w pokoju i jestem jak w pracowni .
Uwielbiam szyć , kocham . Do nie dawna szyłam na starym łuczniku , który dostałam do babci po skończeniu szkoły , kochany jest -uszyłam na nim wiele rzeczy dla siebie i klientek no i moja suknię ślubną i to wszystko mimo tylko dwóch ściegów jakie posiada ( zygzak i stębnówka ) .
Zawsze marzył mi się overlock ale w moim domu zagościła ona : ( Janome DC 6030)
Przyjechała z masą dodatków i gratisów .
Ja przeciwniczka gadżetów, nowości .... nawet telefon mam stary a w laptopie podczepioną zwykłą myszkę, po prostu nie lubię nowości . Sama się sobie dziwię że kupiłam cos co jest nafaszerowane techniką ale i ja muszę zacząć iść do przodu , ale z łucznikiem nie mam zamiaru się rozstać .
Maszyna przyjechała wczoraj . Wieczorem jak wróciłam do domku to oczywiście ja rozpakowałam , obejrzałam i na tym koniec -bałam się jej dotknąć , za dużo elektroniki i nowości .
Ale nie dałam za wygraną , rano o 7,30 gdy wszyscy spali zabrałam swój szyciowy asortyment do kuchni i zaczęłam ja rozkminiać. Udało się , choć chwilami nie chciała ze mną współpracować a ogrom stopek i funkcji mnie przerażał .
Długo zastanawiałam się jaka maszynę wybrać i tu bardzo pomogła mi rozmowa telefoniczna z przemiłą Panią Jolą ( o Pani Joli i jej sklepie w innym poście ) , ponieważ na necie nie znalazłam żadnej opinii o tej maszynie a szkoda .
Postanowiłam że jak się lepiej poznamy to napisze recenzję o niej -obiecuję .
Już kilka rzeczy powstało na niej a ile pomysłów i realizacji przede mną .
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie .
niedziela, 15 września 2013
Wygoda i elegancja
Jakiś czas temu kupiłam tkaninę dresówkę . Uszyłam z niej spodnie ale niestety musiałam je 2 razy przerabiać bo mi nie odpowiadały .Dziś je założyłam po raz pierwszy i są rewelacyjne -wygodne , ciepłe i bardzo mi się podobają . Już mam w planie uszyć kolejne w kolorze czarnym .
A oto one :
A oto one :
środa, 11 września 2013
Pompony
Zakochałam się w tiulowych pomponach , kiedyś zobaczyłam je w DDTVN i postanowiłam je zrobić , ale u mnie od postanowienia do wykonania mija sporo czasu więc sobie czekały bo nie miałam tiulu . Czasu na wybranie się do sklepu też brakowało więc realizacja oddalała się w czasie .
Kilka dni temu szukając tkaniny do marynarki znalazłam resztki tiulu i wykorzystałam go do pomponów , które zawisną u Mai w pokoju . Już mam w planie zrobić pompony na choinkę , ale będzie słodka choineczka :)
A to moje pompony :
Kilka dni temu szukając tkaniny do marynarki znalazłam resztki tiulu i wykorzystałam go do pomponów , które zawisną u Mai w pokoju . Już mam w planie zrobić pompony na choinkę , ale będzie słodka choineczka :)
A to moje pompony :
W szafie z tkaninami znalazłam stare bluzki , które leżały i czekały na stworzenie z nich biżuterii ale ta mi się już opatrzyła i pocięłam jedna z bluzek na paski i zrobiłam z niej pompona , który tez mi się mega spodobał , sama nie wiem które fajniejsze :)
poniedziałek, 9 września 2013
3D
Tak mało czasu spędzamy razem z Mają . Moje wieczory gdy wracam z pracy są mega krótkie i na niewiele czasu starcza ... nie mniej codziennie czytamy razem , czasami gramy , czasami układamy puzzle a czasami ....
No właśnie czasami tworzymy cos razem . Ostatnie kilka wieczorów powstało kilka fajnych prac ale dziś chciałam pokazać obrazem który chwilowo wisi na tablicy magnetycznej Mai ale docelowo trafi do ramki i stanie koło odbitej kiedyś stópki- będą tworzyły razem cudny duet .
Maja mi pomagała kolorować .
A teraz popatrzcie jakie cudo stworzyłyśmy : (to oczywiście rączka Mai )
tu tutorial znaleziony w sieci :
http://stylowi.pl/1078281
No właśnie czasami tworzymy cos razem . Ostatnie kilka wieczorów powstało kilka fajnych prac ale dziś chciałam pokazać obrazem który chwilowo wisi na tablicy magnetycznej Mai ale docelowo trafi do ramki i stanie koło odbitej kiedyś stópki- będą tworzyły razem cudny duet .
Maja mi pomagała kolorować .
A teraz popatrzcie jakie cudo stworzyłyśmy : (to oczywiście rączka Mai )
tu tutorial znaleziony w sieci :
http://stylowi.pl/1078281
Subskrybuj:
Posty (Atom)


